Każdy z nas by chciał zrobić coś niesamowitego, ma różne marzenia, ale często nie ma środków (pieniężnych) na ich realizację. Więc tkwi w martwym kole i marzy dalej...ja znalazłem sposób żeby zrobić coś takiego i może zapisać się w historii polskiego "skuterostwa" 2t
Albowiem chciałbym objechać moim Peugeotem Zenithem rok produkcji 1996 nasz piękny kraj. Objechać nie byle jak, dokładniej tak:

Bardzo chciałem aby trasa jak najbardziej przypominała obrys naszego kraju i to nie wszytko. Żeby nie było banalnie chcę odwiedzić wszystkie punkty skrajne naszej Polski, czyli najdalej wysunięte punkty gdzie da się fizycznie wjechać skutem. Plus tzw. "cypel" czyli sam koniec półwyspu helskiego, nomen omen na Helu mieszkałem.
Trasę podzieliłem na kilka etapów, każdy etap to dzień wojaży, ale wszystko może się zmienić, to tylko plan:
Etap I: Wrocław-Osinów Dolny; 348km,
Etap II: Osinów Dolny-Łeba; 361km,
Etap III: Łeba-Jastrzębia Góra-Rozewie-Hel; 110km,
Etap IV: Hel-Suwałki; 465km,
Etap V: Suwalki-Zosin; 450km,
Etap Vi: Zosin-Wołosate; 314km,
Etap VII: Wołosate-Komańcza; 80km,
Etap VIII: Komańcza-Częstochowa; 370km,
Etap iX: Częstochowa-Wrocław; 190km.
Nie zamierzam nagłaśniać mojej podróży, nie będę prosić się żadnych sponsorów o kasę na podróż. Marzenia realizuje się dla siebie, a jazda z naklejkami czipsów czy innego czegoś by mi urągała. Nie zrobił bym też szopki spod znaku akcji typu "nie dla gazu łupkowego". Jedyne miejsce w którym napomykam o moim planie to to forum i moja prywatna strona (informacji jeszcze nie ma-muszę odmalować Zenka).
Co do samej podróży to nie planuję kimania w hotelach czy motelach, biorę namiot, materac i tyle mi starczy do spania. Ma być swego rodzaju spontan. Oczywiście będę musiał zrobić sobie plan np pól namiotowych.
Planuję wyruszyć latem, do tego czasu muszę skompletować niezbędne wyposażenie i części zamienne.
Tak szybko licząc koszt podróży powinien zamknąć się w 1500zł z czego 1/3 to paliwo i olej. Oczywiście w każdej chwili może do mnie dołączyć kto tylko chce, na metr, na kilometr czy tysiąc...nie gwarantuję jedzenia, spania, mycia itd., jedynie adrenalinę. Jazda tylko i wyłącznie w dzień.
Podsumowując:
- ponad 2700km,
- wyjazd latem,
- bez nagłaśniania,
- spontan,
- budżet: około 1500zł.
Samochodem czy motorem nie byłby to wyczyn. Skuterem tak. Skuterem 2t jeszcze bardziej tak. Skuterem 2t na 10 calowych kółkach to już hardkor










